niedziela, 31 maja 2015

Laleczki na smuteczki

Na smuteczki nie ma nic lepszego niż
 zajęcie się czymś miłym 
jak na przykład prezentowanie nowej lali.
Tak też czynię przygnieciona ciężarami codzienności,
odpowiedzialności za swoich wychowanków
nieradzących sobie z dopadającym ich dorosłym życiem
i choć powinnam po tylu latach pracy umieć zostawić pracę w pracy 
to ciągle kosztuje mnie to wiele emocji i ciągle tego nie potrafię.
Laleczki są więc potrzebne od zaraz
już teraz, koniecznie, bezzwłocznie .........


Oto Martynka.
Powstała dla rocznej dziewczynki.


Martynka bardzo chciała dostać różowe ubranka.....



Żeby jednak nie przesłodzić całej garderoby 
dostała szary sweterek 


i szare buciki.


Nie pomieszkała u  nas za długo 



Zabrała swoją podusię
i wyruszyła do swojej nowej mamy.


Dzisiaj powinnam zacząć przygotowania nowej lali.
Tym razem będzie to lala stojąca.
Życzę wszystkim miłej niedzieli
i zabieram się do roboty:)
  

2 komentarze:

  1. Stasiu, one są sliczne. I te ubranka. Cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nowa mama będzie zachwycona :) Śliczna praca. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Masz pytania ?
Skontaktuj się ze mną szulcstanislawa@o2.pl