poniedziałek, 14 września 2015

Podusia w błękitach

Dziś szybciutko bo zaraz pędzę do pracy.
Zgłaszam tylko moją najnowszą,
 szydełkową poduchę na wyzwanie :


Oto ona 





Teraz z tyłu 


No i oczywiście kwadraciki,
z których powstała




Życzę wszystkim udanego tygodnia
i zmykam nieść kaganek oświaty:)



niedziela, 6 września 2015

Kredensik

Co roku, podczas wakacji wymyślam sobie  
jakieś robótki renowacyjne.
W tym roku padło na kredensik,
który trafił do mnie w opłakanym stanie.
( płakać to mi się chciało podczas szlifowania 
niezliczonej ilości warstw starej farby).
Wyglądał smutno z odpadającymi płatami farby
i zwisającymi drzwiczkami
ale zachwyciła mnie jego  górna część.
Tak wyglądała na początku :

  Trzeba było trochę nad nią popracować 


Ale efekt końcowy uważam za zadowalający.




Oprócz radości z podarowania mebelkowi nowego życia 
zyskałam kilka dodatkowych półek w kuchni,
których bardzo mi dotychczas brakowało.


W trakcie prac nad kredensikiem 
kiedy potwornie bolały mnie ręce od wibracji szlifierki 
miałam momenty zwątpienia, myślałam że nie dam rady 
ale jestem upartym zodiakalnym bykiem i jak już czegoś się podejmuję 
muszę skończyć.
( z pewnością jesienią mój łokieć tenisisty znowu o sobie przypomni )
Skończyłam, ustawiliśmy go w kuchni 
i oto jest z nami kolejny stary mebelek,
który krył w sobie wiele tajemnic.........
Pozdrawiam niedzielnie :)



wtorek, 11 sierpnia 2015

Jak to być mogło ?

 Jak to być mogło, 
że od dwóch prawie miesięcy cisza ?
Może troszeczkę zmęczenia po wyczerpującej końcówce czerwca 
 z domieszką lenistwa 
a to wszystko doprawione upałem.
No i się porobiło.
Ale dziś postanowiłam, że w końcu 
wypadałoby przedstawić lalę, która powstała na początku czerwca.
Oto ona :


Ma na imię Agatka .


Dostała różową tuniczkę 
i błękitne spodenki .



oraz niemowlęce różowe buciki 
( niestety nie zdążyłam zrobić bucików na szydełku ,
bo na przygotowanie Agatki miałam bardzo mało czasu)


Za to sweterek zdążyłam zrobić :) 



Mam nadzieję, że nowa mama pokocha Agatkę :)

Pozdrawiam :)


niedziela, 7 czerwca 2015

Koniec leniuchowania

Niedzielne, późne popołudnie.
Jeszcze leniwe ale już z lekkim niepokojem ........
Koniec dobrego, czas wrócić do pracy.
Na pocieszenie myśl, że jeszcze tylko
trzy tygodnie i wakacje.
Fajnie co?
No jasne, że fajnie.
Na podsumowanie wybitnie udanego długiego weekendu 
nowa lala Nikola.
Jak zwykle jest imienniczką dziewczynki do której powędrowała.
Właściwie już nie dziewczynki bo nastolatki,
koleżanki moich synów, która właśnie dziś obchodzi urodziny.
Nikola prezentuje się tak :


Jest lalką stojącą,


 wykonaną z tkaniny lnianej.


Spódniczkę i bluzeczkę dla niej uszyłam z bawełny.



a sweterek  z mięciutkiej dzianinki wełnianej.



Włóczkowe włoski zaplotłam w warkoczyki.



Tak wystrojona lala spacerowała po naszym ogrodzie.




Jej różowa spódniczka
 pięknie komponowała się 
z moją  ulubioną,rozkwitająca właśnie 
hortensją .



Ostanie ujęcie,
jeszcze parę kliknięć w klawiaturę 
i post gotowy. 



Szybciutko i sprawnie 
tak bym mogła nacieszyć się jeszcze cieplutkim wieczorem w ogrodzie.
Jutro wcześnie rano zaczynam dzień
a poniedziałki są dla mnie wyjątkowo długie i trudne.
Pozdrawiam cieplutko :)

niedziela, 31 maja 2015

Laleczki na smuteczki

Na smuteczki nie ma nic lepszego niż
 zajęcie się czymś miłym 
jak na przykład prezentowanie nowej lali.
Tak też czynię przygnieciona ciężarami codzienności,
odpowiedzialności za swoich wychowanków
nieradzących sobie z dopadającym ich dorosłym życiem
i choć powinnam po tylu latach pracy umieć zostawić pracę w pracy 
to ciągle kosztuje mnie to wiele emocji i ciągle tego nie potrafię.
Laleczki są więc potrzebne od zaraz
już teraz, koniecznie, bezzwłocznie .........


Oto Martynka.
Powstała dla rocznej dziewczynki.


Martynka bardzo chciała dostać różowe ubranka.....



Żeby jednak nie przesłodzić całej garderoby 
dostała szary sweterek 


i szare buciki.


Nie pomieszkała u  nas za długo 



Zabrała swoją podusię
i wyruszyła do swojej nowej mamy.


Dzisiaj powinnam zacząć przygotowania nowej lali.
Tym razem będzie to lala stojąca.
Życzę wszystkim miłej niedzieli
i zabieram się do roboty:)
  

niedziela, 10 maja 2015

Konik dla Kamili

Dzisiaj konik, którego zrobiłam 
w ubiegłym tygodniu.
W gruncie rzeczy sama nie wiem jak to się stało, 
że jednak powstał bo jakoś niezorganizowane działania 
zdarzały mi się nieustannie, w skutek czego tysiąc zaczętych prac 
a ukończonych..........
lepiej nie pytać .
Konika jednakże udało mi się skończyć
zatem prezentuję go dumnie:)


Lniany konik spenetrował nasz ogród.


przeskakiwał z rabaty na rabatę 

 

patataj.........patataj..........patataj.........


 Jeszcze boczek:)


i drugi boczek:)

 

  Jutro pocwałuje do nowego domu.
Domu, w którym szalenie kocha się konie
jestem pewna, że będzie mu tam dobrze:)


Jeszcze na koniec dodam , że rodzi się w bólach post 
- relacja z kursu w Łucznicy
ale szalenie trudno jest wybrać kilka spośród 190 zdjęć 
i krótko a rozsądnie opisać jak to w Łucznicy było
zatem jeszcze nie czas na tę opowieść:)
Pozdrawiam serdecznie 
życząc miłego wieczoru.


niedziela, 3 maja 2015

Kalinka

Dawno mnie tu nie było,
oj dawno, dawno.
Od poprzedniego posta wiele się wydarzyło:
pojechałam na kurs (tradycyjne techniki tkackie),
 zakochałam się w krośnie,
zachwyciło mnie tkanie i mam nadzieję,
że w tej dziedzinie  jeszcze wszystko przede mną.
Ale o tym następnym razem kiedy ogarnę zdjęcia
bo same słowa nie wystarczą by opisać 
jakim magicznym miejscem jest Łucznica.
Dzisiaj nowa lala .
Kalinka - to dziewczynka, do której powędruje moja lala
i aby tradycji stało się zadość, moja lala dostała tak właśnie na imię.
Jak zwykle wszyscy domownicy orzekli, 
że wspaniale do niej pasuje, 
prezentuję zatem Kalinkę 


Kalinka to lalka waldorfska,


 w całości wykonana z naturalnych materiałów .


Wypełnienie to runo owcze 


Włosy, sweterek i buciki 
wykonane są z włóczki wełnianej 

 


Ubranka uszyte z bawełny. 


Kalinka dostała też niebieskie, bawełniane skarpetki niemowlęce.



Razem z całą naszą rodzinką
 spędziła niedzielne popołudnie w ogrodzie. 


Korzystała z majowego słoneczka 


i prezentowała swoje nowe ubranka.



Jutro wyruszy do nowego domu.
Ciekawe czy spodoba się nowej mamusi:)
Pozdrawiam popołudniowo, niedzielnie,
majowo :)